Trzecie miejsce w Kasztelan Basketball Cup było stawką spotkania pomiędzy BK Ventspils i Górnikiem Wałbrzych. Lepsi okazali się podopieczni Agrisa Galvanovskisa, którzy po dodatkowych pięciu minutach gry mogli świętować zwycięstwo.
BK Ventspils - Górnik Wałbrzych 79:76 (15:10, 15:18, 18:20, 19:19, d.12:9).
Górnik: Waczyński 17, Zabłocki 15, Ercegović 11, Józefowicz 6, Barro 5, Carr 14, Bierwagen 4, Argrett 4, Pieloch 0.
Ventspils: Brazelton 19, Sokolovs 0, Jurevicius 20, Strelnieks 19, Kanbergs 2, Skirmants 0, Tsiakos 7, Vairogs 10, Zakis 2.
Bardzo dobrze pojedynek w Hali Mistrzów rozpoczęli Łotysze. Napędzani przez Tyrone`a Brazeltona objęli prowadzenie 9:0. Trener Jerzy Chudeusz rozkładał bezradnie ręce patrząc na skuteczną grę rywali. Górnik otrząsnął się po kilku minutach i rozpoczął pogoń. Dobra gra Józefowicza i Ercegovicia sprawiła, że polski zespół doszedł na 9:11. Końcówka pierwszej kwarty ponownie należała do BK. Pomimo niekorzystnego położenia zespół z Wałbrzycha nie zamierzał odpuszczać. Cały czas walczył o odrobienie strat. Po skutecznej kontrze Bierwagena tuż przed przerwą było już tylko 30:28 dla ich rywali.
Dobra gra zespołu trenera Chudeusza skończyła się w momencie, kiedy zdołali oni doprowadzić do remisu po 30. Od tego gra była prowadzona zrywami. Raz Łotysze mieli udane minuty, a później udane akcje przeprowadzali gracze z Wałbrzycha. Po raz kolejny Górnik przypuścił skuteczny atak w końcówce kwarty, czego efektem było doprowadzenie do remisu po 48.
O wszystkim miała więc zadecydować czwarta kwarta. Żaden z zespołów nie chciał skończyć Kasztelan Basketball Cup na ostatnim, czwartym miejscu, dlatego ostatnie dziesięć minut upłynęło pod znakiem walki kosz za kosz. Ani Bk Ventspils, ani Victoria Górnik przez większość kwarty nie mogli wypracować sobie zdecydowanej przewagi. Efektem czego była dogrywka. Doprowadził do niej Strielnieks, który na pięć sekund przed końcem umieścił piłkę w koszu. Górnik miał jeszcze szansę na wygraną, ale Carr nie trafił wraz z syreną.
Obraz gry w dogrywce nie uległ zmianie, nadal obydwie drużyny wymieniały ciosy z dystansu. Brylował w tym elemencie Adam Waczyński, który trafił dwukrotnie (raz z faulem). Decydujące okazało się ostatnie 25 sekund. Najpierw Carr przy remisie po 76 stracił piłkę nieudanie podając do Argretta. Chwilę później Jurevicius popisał się kolejną skuteczną "trójką" i tym samym zapewnił zwycięstwo swojej drużynie.
Źródło: gornik.walbrzych.pl / wtkanwil.com.pl
Trener Andrzej Adamek w rozmowie o kulisach ostatnich, głośnych transferów zdradza, dlaczego negocjacje z Mikiem Scottem i Kennym Goinsem trwały aż półtora miesiąca, jak zamierza wykorzystać ich europejskie doświadczenie na parkiecie oraz co jest prawdziwym kluczem do stworzenia drużyny, która porwie wałbrzyskich kibiców.
czytaj więcejMamy dla Was wiadomość, która Was dzisiaj rozgrzeje! Do naszego zespołu dołącza Kenny Goins – zawodnik, który w poprzednim sezonie reprezentował barwy Trefla Sopot, gdzie zdobył Puchar Polski!
czytaj więcejZ przyjemnością informujemy, że do naszego zespołu dołącza Michaelyn Scott – amerykański rozgrywający mierzący 183 cm wzrostu, który w sezonie 2025/2026 reprezentował barwy rumuńskiego CS Municipal Târgu Mureș.
czytaj więcejPo latach zbierania doświadczeń w innych klubach, Maciej Żmudzki wraca do miejsca, w którym stawiał swoje pierwsze koszykarskie kroki. Wychowanek Górnika Wałbrzych w szczerej rozmowie opowiada o emocjach towarzyszących powrotowi w rodzinne strony, dojrzałości, jaką zyskał na ligowych parkietach oraz o tym, dlaczego ponad indywidualne statystyki stawia twardą, zespołową walkę.
czytaj więcejWielkie koszykarskie emocje czuć było w Bielawa Miasto w minioną niedzielę! Ponad 50 zawodników z całego regionu i różnych zakątków Polski stworzyło niesamowite widowisko na nowo wyremontowanym boisku do koszykówki! W turnieju zorganizowanym przez Ośrodek Sportu i Rekreacji w Bielawie do walki stanęło 10 zespołów w kategorii OPEN oraz 3 drużyny w kategorii U15. Na parkiecie kibice oglądali reprezentantów: Bielawy, Dzierżoniowa, Wałbrzycha, Świdnicy, Piławy, Kłodzka, a nawet odległego Poznania!
czytaj więcej